sobota, 7 grudnia 2013

Denko listopada

Hej. 
Jestem przerażona dopiero co minął październik a dziś mamy już grudzień, gdzie się podział ten czas pomiędzy? Nie mam pojęcia. Poza tym w moim odczuciu dopiero co witaliśmy rok 2013 a za niecały miesiąc będziemy się już z nim żegnać... 

Dzisiaj czas na przegląd zużyć minionego miesiąca i znów trochę się ich nazbierało.






1. Green Pharmacy szampon do włosów osłabionych i zniszczonych z rumiankiem lekarskim. Szampon tani i według mnie warty uwagi. Dobrze oczyszcza, nie obciąża włosów. Choć moim zdaniem lekko je rozjaśnia co w przypadku moich ciemnych włosów trochę mi przeszkadza. Zresztą nie raz już o nim pisałam bo mimo wszystko wracam do niego często :) 

Cena 7,50 / 350 ml
POLECAM

2. Marion serum chroniące włosy przed działaniem wysokiej temperatury. Kosmetyk niby kultowy? Ja w zeszłym roku byłam bardzo zachwycona mgiełką termoochronną Marion (ta sama seria co serum). Mgiełka bardzo pomogła mi podczas najgorszych okresów dla moich włosów kiedy były one elektryzujące się, napuszone ... jak to bywa zimą. Skusiłam się jeszcze na serum bo pomyślałam, że będzie na pewno równie dobre. Ale niestety nie było. Moje włosy były po nim tempe( po mgiełce były gładkie i lśniące), włosy są po nim sklejone i lekko przesuszone. Czyli krótko mówiąc serum u mnie się nie sprawdziło dlatego go nie polecam , ale mgiełkę jak najbardziej. 

Cena 8zł / 30 ml
NIE POLECAM


 3. Be Beauty płyn micelarny z Biedronki. Mój ulubiony. Jeśli ktoś jeszcze o nim nie czytał zapraszam do poprzednich postów z denkiem bo praktycznie to moje 5 opakowanie i nadal bardzo do lubię:)

Cena ok 5zł w Biedronce
POLECAM

4. Manhatan żel do mycia twarzy. Miałam okazję używać tylko ( i na szczęście) miniaturkę tego kosmetyku. Skończył się mój żel z Vichy a ten był akurat pod ręką to postanowiłam go zużyć. Nic szczególnego. Pieni się całkiem dobrze, ładnie pachnie, nie podrażnia ale oczyszcza i odświeża... średnio. 
Nie wiem nawet ile kosztuje iii... 

NIE POLECAM
są na rynku o wiele lepsze żele niż ten :) 




 5. Provag żel. Długo zastanawiałam się czy zamieścić tu opis / krótką recenzję żelu do ochrony miejsc intymnych.. ale postanowiłam to zrobić. Dlaczego? Bo jest to znakomity produkt. Jak wiadomo zdarzają się czasem takie dni, że złapiemy jakaś infekcję miejsc intymnych i nie czujemy się komfortowo. Polecam sięgnąć po ten żel. Mi kiedyś poleciła go pani ginekolog i na prawdę działa on cuda. Jeśli macie wątpliwości zasięgnijcie opinii swojego lekarza ale żel jest dostępny w aptekach bez recepty.

Cena ok 18zł / 30 ml
POLECAM

6. Biały Jeleń żel do higieny intymnej hipoalergiczny. Ja miałam to małe opakowanie,które i tak okazało się wydajne. Bardzo delikatny, nie podrażnia, dobrze odświeża. Cenę ma niską a minusów u niego nie widzę. 

Cena 5zł/ 500 ml
POLECAM



 7. The Body Shop masło do ciała, ja miałam wersję mniejszą o zapachu czekoladki :) zapach trochę mocny i ciężki nie każdemu może podpasować, ale sama konsystencja masła jest cudowna. Nie jest to takie bardzo gęste i twarde masło które ciężko rozsmarować ani nic lejącego. bardzo dobrze rozprowadza się po ciele i niesamowicie dobrze nawilża skórę i co najważniejsze dla mnie szybko się wchłania. Ja je stosuje zawsze rano i praktycznie od razu mogę się ubierać i wychodzić z domu :) Jedynym minusem jest niestety cena i dostępność. Ale ja chcę wypróbować różne zapachy.

Cena 65zł / 200 ml
POLECAM

8. Enchanteur perfumowany balsam do ciała.Konsystencja bardziej wodnista, nie nawilża w ogóle ale za to pięknie pachnie. Nie będę się za dużo rozpisywać, ponieważ powstał o nim osobny post także zainteresowane osoby odsyłam TUTAJ
PS. może to okazać się świetny pomysł na prezent dla kogoś bliskiego :) 



 Już prawie na koniec recenzja dwóch kosmetyków firmy L'Occitane

9. L'Occitane krem do twarzy na noc. Moja wersja to wersja mini ale krem starczył mi naprawdę dość długo jak na taką małą pojemność. Jest bardzo gęsty i treściwy.Idealny na noc. Nie zapycha, skóra jest po nim bardzo miękka i wygładzona. Minusem jak dla mnie jest jego zapach, lekko ziołowy,mało przyjemny ale można się do niego przyzwyczaić i bardzo ważnym minusem jest również jego cena to gdyby nie ona to kupiłabym sobie pełnowymiarowe opakowanie ale niestety nie oszalałam jeszcze aby tyle za niego zapłacić:) 

Cena 260zł/ 50 ml
POLECAM
(choć za o wiele mniejsze pieniądze można znaleźć w drogeriach równie dobre kosmetyki)

10. L'Occitane żel pod prysznic. Zapomniałam zupełnie o nim zapomniałam i tak sobie przeleżało puste opakowanie aż do dzisiaj. Używalam go latem i muszę przyznać, że to było najlepsze orzeźwienie z rana jakie można sobie tylko wymarzyć. Zapach jest bardzo rześki, świeży, cytrusowy.., idealny. Dobrze się pieni, nawilża skórę. Oczywiście minusem znów jest wysoka cena.

Cena 59zł / 250 ml
POLECAM
(choć za o wiele mniejsze pieniądze można znaleźć w drogeriach równie dobre kosmetyki)


11. Max Factor 2000 Calorie ulubiona! choć przepraszam ale na zdjęciu widać, że nie jedno przeszła:) dobrze rozczesuje rzęsy, nie skleja ich. Daje spektakularny efekt na rzęsach. Nie osypuje się! Przetrwa cały dzień nie naruszona. 

Cena ok 30 zł (choć ja kupuje go raczej w promocji)
POLECAM

Znacie te kosmetyki, jestem ciekawa Waszych opinii na ich temat.. czy są takie same jak moje??:) 

BUZIAKI

niedziela, 1 grudnia 2013

Shiny Box by DeeZee 11/13

Hej Kochane,

Dawno nie zamawiałam Shiny Box'a ale okazało się, że nazbierałam 100 Shiny Stars i postanowiłam wymienić je właśnie teraz. Skuszona tym, że listopadowe pudełko zostało stworzone przy współpracy z DeeZee i powiem szczerze, że mnie nie zawiedli. Ja jestem z pudełka bardzo zadowolona. Oto krótki opis tego co się w nim znalazło :) 



W pudełku znalazło się 5 produktów pełnowymiarowych oraz 3 próbki

1. La Rosa - mineralny cień do powiek (25zł/3g) mój kolor to taka zgniła zieleń z mieniącymi się złotymi drobinkami


2. La Rosa- lakier do paznokci ( 18zł/10 ml) mój kolor to pomarańcz z drobinami. Widziałam, ze inne dziewczyny dostały piękną czerwień ale mam nadzieję, że ten mój kolor na paznokciach będzie prezentował się ładnie :) Producent zapewnia, że lakier utrzymuje się na paznokciach 4-5 dni i nie odpryskuje... no zobaczymy:)
3. Mariza - matujący puder ryżowy (18zł/5g) lekki, sypki puder, który matuje i utrwala wcześniej nałożony  podkład. Pudru ryżowego nigdy nie miałam a bardzo chciałam przetestować. Puder jest biały a po nałożeniu na twarz staje się transparenty. 

 
4. Bingo Spa - maska do twarzy z 100% olejem winogronowym (12zł/120g) 


5. AA Body Care Program- balsam do ciała (24zł/220ml) idealny do codziennej pielęgnacji skóry wymagającej natychmiastowego nawilżenia. Przeciwdziała przesuszaniu naskórka, czyli na okres zimowy będzie idealny:)


No i trzy próbki:
krem do twarzy przeciwzmarszczkowy
maseczka do twrzy
szampon i balsam do włosów

Podoba Wam się zawartość? Moim zdaniem SB tym razem się postarał! Jeśli macie ochotę na to lub inne, kolejne pudełka to zapraszam oczywiście na ich stronę, można się rejestrować i wykupić pojedyncze pudełko, wykupić subskrypcje bądź uzbierać 100 Shiny Stars i wymienić je na pudełko zupełnie za darmo ;)

Shiny Box


A ja na koniec mam pytanie, co myślicie o tym abym zorganizowała rozdanie moich lakierów których chce się pozbyć ? Mam ich na prawdę sporo a wiele kolorów się powtarza dlatego postanowiłam zostawić sobie tylko te które używam bardzo często a resztę rozdać. Będą takie marki jak m.in OPI, Wibo, Golden Rose itp itd... oczywiście są to lakiery jeszcze świeże, które na pewno Wam posłużą. Większość użyta była tylko raz inne kilka razy... Wygrałyby dwie osoby po ok 8 lakierów (bo do rozdania będzie coś ok 16 lakierów) 

Czekam na Wasze opinie

BUZIAKI

piątek, 15 listopada 2013

Denko październik 2013

Hej Kochane,

Po małych zawirowaniach post z denkiem października może się pojawić :) Bez zbędnych wstępów zaczynam.. 

Oto wszystkie zużyte kosmetyki w poprzednim miesiącu.

I zacznę od pielęgnacji twarzy
1. Vichy Normaderm, mój numer 1 jeśli chodzi o żele do mycia buzi. Dla mojej (mieszanej) cery jest idealny. Bardzo dobrze oczyszcza skórę. Wiem, że sporo dziewczyn zmywa nim cały makijaż.. ja nie ryzykuje ze zmywaniem oczu bo kiedyś mnie trochę szczypał w oczy ale z całą resztą radzi sobie dobrze. Trochę wysusza skórę więc nie polecałabym osobą które mają skórę suchą, skłonną do przesuszania. 

Cena 35zł / 200 ml (ja za to opakowanie co miałam płacilam w aptece 16zł)

POLECAM

2. BeBeauty płyn micelarny z Biedronki. Pisałam o nim w poprzednim denku więc napiszę teraz to samo bo nadal mam na jego temat takie samo zdanie. Jest to według mnie najlepszy płyn jaki do tej pory udało mi się testować. Jest tani! i przede wszystkim bardzo skuteczny. Nie wyobrażam sobie demakijażu bez tego produktu :)

Cena: ok 5 zł / 200ml
POLECAM
 
3. Iwostin nawilżające mleczko do oczyszczania skóry i demakijażu. Mam bardzo mieszane uczucia. Po pierwsze odkąd odkryłam płyny micelarne wszelkiego rodzaju mleczka poszły w totalną odstawkę i nie lubię już ich używać, Jak widać ten produkt nie zużyłam do końca ale już czas najwyższy się z nim rozstać. Czy oczyszczał skórę? Trochę na pewno tak ale bez rewelacji, jedynie co to dość dobrze nawilżał. Niestety moim zdaniem jego cena to lekka przesada.
 
Cena 30zł / 330 ml
NIE POLECAM  
 
 
 
Do włosów tylko dwa produkty, które ostatnio u mnie pojawiają się często.
 

1. Taft ja miałam czwórkę. Lakier dobry. Radzi sobie z utrwaleniem fryzury dość dobrze określiłabym to na ok 5-7 godzin w przypadku moich włosów, niestety trochę włosy skleja ale nie jest to na tyle mocne aby mocno przeszkadzało, można go łatwo z włosów wyczesać. 

Cena ok 11-13 zł/ 250 ml
POLECAM
 
2.Szampon Green Pharmacy. Moja wersja jest przeznaczona do włosów tłustych u podstawy i suchych na końcach. Złego słowa o tym szamponie powiedzieć nie mogę. Dobrze oczyszcza skórę głowy, nie obciąża włosów, nie podrażnia, pieni się również dobrze. Jedynie zapach może trochę przeszkadzać , ale myślę, że to kwestia przyzwyczajenia. Miałam też wersję do włosów osłabionych i zniszczonych i też jest OK

Cena  ok 7,50 zł/ 350 ml
POLECAM
 
Pielęgnacja dłoni
 1. Ziaja krem do rąk kozie mleko. Najlepszy krem do rąk ever (z niższej półki rzecz jasna). Śliczny zapach, nie duszący ale bardzo przyjemny! Szybko się wchłania, bardzo dobrze nawilża ręce i co najważniejsze nawilżenie trochę na dłoniach utrzymuje, nie muszę co chwila po niego sięgać. Na sezon jesienno-zimowy to mój must have!:) Jedyny minut to wydobycie go z opakowania przy końcówce produktu. Jest praktycznie niemożliwe wydobycie go do końca (no chyba że go rozetniecie)

Cena 7zł/ 80 ml
POLECAM


2. Bentley Organic lawendowe mydło do rąk. Posiadam je z którego z ShinyBoxów, sama bym go raczej nie kupiła. Co mogę powiedzieć o mydle do rąk?! Delikatne, nie wysusza rąk, zapach lawendy prawie nie wyczuwalny. Nie wiem czy polecić czy nie... to tylko mydło a cena jest dość wysoka.. 

Cena 16,50zł / 150 g
 
 
 
Udało mi się wykończyć (niestety) również perfum..
1. Miss Dior Cherie. 

Typ zapachu: szyprowo - cytrusowy 
Nuty zapachowe:
Linia głowy: zielona mandarynka, liście truskawki
Linia serca: fiołek, różowy jaśmin, sorbet truskawkowy, skarmelizowany popcorn
Linia podstawy: leśne jagody, karmel, paczula, piżmo
 
Zapach cudowny!! Mi się bardzo kojarzy z wakacjami i planuje ponowny zakup wiosną!
 
Cena 290zł /50 ml
 
POLECAM


I na sam koniec lakiery do paznokci
1. Kobo Top coat Diamont Powder mój zdecydowany ulubieniec. Po nałożeniu top coatu na lakier pięknie go nabłyszcza i dzięki niemu paznokcie schną w ekspresowym tempie. Nie zależnie od lakieru moje paznokcie są suche błyskawicznie! Zakupiłam już kolejną buteleczkę:) 
 
Cena 10zł / 7,5 ml

POLECAM


2. Essence kolor Nude it. Zostało mi go dosłownie odrobina w butelce ale już zgęstniał i nie da rady malować nim paznokci. Ale kolor był rewelacyjny, taki typowy nudziak. Trwałość też dobra bo ok 3 dni. Dwie warstwy lakieru wystarczyły aby równomiernie pokryć płytkę paznokcia. Jedyny minut to taki, że czasem zostawiał smugi. 

Cena ok 7 zł
POLECAM


3. Golden Rose z proteinami nr 288. To taki piękny brokat srebrny. Swego czasu malowałam nim paznokcie cały czas. Jako lakier nawierzchniowy i ten efekt mi się bardzo podobał. Zużyłam takie 3 lub 4 buteleczki, teraz ten efekt mi się "przejadł" a lakier zgęstniał i nadaje się do wyrzucenia:)

Cena 5zł
 POLECAM
 
 
 
I to wszystko mam nadzieję, że Was nie zanudziłam i że znajdziecie coś dla siebie. Dajcie znać czy znacie te produkty i jakie są Wasze odczucia,

BUZIAKI

poniedziałek, 11 listopada 2013

Prezenty urodzinowe :)

Hej Kochane :) 

Dwa tygodnie temu obchodziłam swoje 25te urodziny.. z tej okazji dostałam kilka prezentów od rodziny i przyjaciół... 

oto kilka świetnych produktów, które wpadły w moje posiadanie!!:D


Złote kolczyki na które miałam chrapkę już od dłuższego czasu :) 

Kosmetyki z The Body Shop :) dwa masła do ciała (cytryna i brzoskwinia), balsam na suchą skórę - sprawdza się rewelacyjnie! oraz krem brązujący do twarzy w którym pokładałam wielkie nadzieje, niestety na razie się u mnie nie sprawdza. Po posmarowaniu się nim moja twarz była zbyt brązowa z odcieniem pomarańczy, wyglądałam jak skwarka która zasnęła w solarium i posmarowała się pomarańczowym podkładem:) dam mu szansę jeszcze latem kiedy moja skóra będzie miała trochę ciemniejszy odcień :) 

Perfum Calvin Klein ONE :) cudo! oraz książkę Ewy Chodakowskiej.. ;)


Oraz buty z elilu.pl :) 

Ze wszystkich upominków jestem bardzo zadowolona :) jednak moi najbliżsi doskonale mnie znają i wiedzą co sprawi mi przyjemność.

BUZIAKI

środa, 23 października 2013

YANKEE CANDLE

Witajcie Robaczki.

Jesień za oknem, ale u mnie w regionie od kilku dni panuje prawdziwa, złota, polska jesień! Aż chce się żyć. Jesienne wieczory umilam sobie w domu, z kubkiem gorącej herbaty przy aromatycznych woskach Yankee Candle. 

Mam wrażenie, że jestem ostatnią osobą, która zakupiłam woski. Praktycznie wszyscy je już znają i nie wiem czemu wcześniej ich nie zakupiłam! 

Zdecydowałam się na woski, ponieważ świece YC odstraszają swoją kosmiczną ceną, a wosk mogę kupić za 6 zł i starczy mi on na ok 4 palenia. 

"Woski Yankee Candle są tak intensywnie aromatyczne, że same z siebie – nawet schowane w szafie czy szufladzie – emanują pięknymi, naturalnymi nutami. Najlepiej jednak urocze tarteletki sprawdzają się w parze z dekoracyjnymi podgrzewaczami. Po umieszczeniu wosku w miseczce kominka i podgrzaniu go neutralną świecą, tarteletka topi się przez osiem godzin, wydzielając mocny, długo wyczuwalny aromat. Każdy wosk Yankee Candle wykonany jest z naturalnych składników, a własnoręczne mieszanie i rozgrzewanie w tym samym czasie kilku tarteletek staje się wyśmienitą okazją do stworzenia autorskich, wnętrzarskich perfum". 

Mój kominek i wosk pochodzą ze strony http://www.goodies.pl 






Mój pierwszy zapach to Listopadowy Deszcz. Znajdziecie go w jesiennych nowościach :) 
Zapach jest bardzo orzeźwiający ale przy tym bardzo męski i intensywny. Pachnie coś pomiędzy męskimi perfumami a czymś... no właśnie czym? Czymś bardzo zmysłowym. 1/4 wosku daje tyle zapachu, że moje 65m2 wypełnia piękny zapach! 

Wiem, że na pewno sięgnę po inne zapachy i już oczarowałam woskami moją mamę, która również planuje zamówić sobie kominek i kilka wosków! 

Kominek Yankee Candle cena 39zł
wosk Yankee Candle cena 6zł

Polecam Wam serdecznie wypróbowanie wosków, jestem bardziej niż pewna że każdy znajdzie jakiś swój ulubiony zapach.

 BUZIAKI

sobota, 19 października 2013

Jesienno-zimowe nowości w szafie

Cześć Kochane! 

Jesień do nas zawitała a co za tym idzie- oczywiście Basia choruje. Ale korzystając z okazji chciałam Wam pokazać moje nowości. Są to ubrania, buty, dodatki zakupione na przełomie ostatnich dwóch miesięcy. Nie ma tego aż tak dużo jak na mnie- tak mi się wydaje.

A lada dzień na blogu recenzja Yankee Candle :) 

Zacznę od tego co kupiłam jeszcze na początku września, mianowicie kalosze sztyblety ze strony elilu.pl kosztowały ok 60-70zł. Są naprawdę genialne, bardzo wygodne i oczywiście spełniają swoją funkcję!:)

Dwa cienkie sweterki z jednego ze sklepów w moim mieście. Pierwszy kosztował ok 60zł, drugi ok 70zł. Tak jak pierwszy jest dobry jakościowo tak drugi trochę się rozciąga mimo, że był jak do tej pory tylko raz prany ręcznie ;)
W pierwszym urzekły mnie oczywiście detale w postaci skórzanych wstawek ze złotym łańcuchem. W drugim natomiast bardzo spodobały mi się kokardki na plecach i koronka. Z przodu jest bardzo prosty więc nawet nie fotografowałam, postaram się pokazać Wam go na sobie.


Spodnie zostały uszyte przez krawcową. Ja dość długo szukałam idealnych spodni, które będę mogła nosić do pracy. Jak na mój wzrost (przypominam 182cm) trudno o dobre spodnie w mirę rozsądnej cenie. Dlatego na ratunek przyszła moja krawcowa. Koszt uszycia spodni razem z materiałem to ok 70zł

Jedna lumpeksowa zdobycz, raczej nie jesienno-zimowa ale bardzo mi się spodobała i poczeka na sezom wiosna-lato :P koszt to ok 5zł więc grzech nie wziąć.

Po poprzedniej zimie wyrzuciłam wszystkie swoje kozaki, bo jak na złość rok temu wszystkie mi przemakały lub się psuly więc zmuszona byłam kupić nowe. Może nie powalają na kolana ale są bardzo ciepłe a i tak planuje jeszcze zakupić jedną parę z elilu.pl (macie może kozaki z tej strony, bo ciekawa jestem jakości?)
Te poniżej kupiłam w CCC za 139zł

No i na sam koniec nowości z H&M. Jak już pewnie wszystkie wiecie 5-6 października można było realizować karty rabatowe z InStyle. Ja trochę tych kart posiadałam, więc kupiłam kilka rzeczy dla siebie, córki i męża. 
Dla siebie znalazłam torebkę, beret, komin, rękawiczki i czarną sukienkę ale niestety jest ona teraz w praniu a chciałam już dziś dla Was ten psot napisać także pokaże Wam ją przy najbliżej okazji :) 

Torebka 140zł ( ja kupiłam za 100zł)

a zestaw poniżej kosztował ok 120zł (ja zapłaciłam za niego z kartami 80zł)

To wszystko.

Wpadło Wam coś w oko?
BUZIAKI

środa, 9 października 2013

Mega denko sierpnia i września


Cześć Kochane! 
Dawno mnie tu nie było. Do napisania tego postu zbierałam się ponad tydzień. Jak zobaczyłam ile pustych opakowań uzbierało się przez ostatnie dwa miesiące to złapałam się za głowę. I tak oto powstał projekt denko sierpień i wrzesień. Miłej lektury.


Udało mi się zdenkować trzy płyny micelarne. Wszystkie bardzo lubię ale najlepszy według mnie to BeBeauty z Biedronki

Płyn micelarny BeBeauty z Biedronki to według mnie najlepszy płyn jaki do tej pory udało mi się testować. Jest tani! i przede wszystkim bardzo skuteczny. W internecie krążyły plotki i panika, że mają go wycofywać ze sprzedaży ja zakupiłam spory zapas a ostatnio u mnie w Biedronce jeszcze były, oby ta plotka nie znalazła uzasadnienia w rzeczywistości bo nie wyobrażam sobie demakijażu bez tego produktu :)

Cena: ok 5 zł / 200ml
POLECAM


Płyn micelarny Bourjois też lubię aczkolwiek cena jest już wyższa i mam wrazenie, że po tym płynie lepi się buzia co zaczyna mnie już denerwować:) Ale również dobrze radzi sobie z makijażem i nie można za dużo na niego narzekać:) 

Cena 13zł/ 250 ml
POLECAM


Płyn micelarny Eveline Magia orchidei. Też mój ulubieniec. Radzi sobie z demakijażem, nie podrażnia, nie lepi się po nim skóra jedyny minus to jego dostępność, w żadnej drogerii go nie widziałam. A kupuje go w Biedronce bo czasem się tam pojawia albo w zestawie albo solom w takiej mniejszej wersji (cena ok 5 zł) :) 

 Cena 9 zł / 200ml
POLECAM


Jesli miałabym szybko podsumować płyn BeBeauty ma zapach nie uważam aby był on intensywny ale może znaleźć się ktoś komu zapach nie będzie odpowiadał, Bourjois nie ma zapachu a Eveline bardzo delikatny! Wszystkie na podobnym poziomie zmywają makijaż, żaden mnie nie podrażnił zdecydowanie najlepszy płyn to ten z BeBeauty i nie oszukujmy się najtańszy :)
 

Wykończyłam dwie odżywki do włosów.

Garnier Ultra Doux z olejkiem z awokado i masłem karite. Wiele dobrego naczytałam się i nasłuchałam o tej odżywce, jest to moje drugie wykończone opakowanie i zaczęłam właśnie trzecie. Ja się w tej odzywce zakochałam, ma przepiękny zapach który utrzymuje się dość długo na włosach ale co ważniejsze włosy są po niej wygładzone, błyszczące, miękkie.. no czego chcieć więcej?Uważam, że odżywka w 100% spełnia swoje zadanie a i cena nie jest wysoka.

Cena 7zł/ 200 ml
POLECAM


Argan Oil odzywka do włosów. Zapach ma bardzo przyjemny ale poza zapachem moim zdaniem nic nie robi, przynajmniej na moich włosach ani ich nie wygładziła ani nie nawilżyła a czy odżywiła? Też mam co do tego wątpliwości.

Cena 9zł / 150 ml
NIE POLECAM


Kolejne dwa produkty do włosów to lakier do włosów i szampon.

Lakier Taft ja miałam 4. lakier dobry. Radzi sobie z utrwaleniem fryzury dość dobrze określiłabym to na ok 5-7 godzin w przypadku moich włosów, niestety trochę włosy skleja ale nie jest to na tyle mocne aby mocno przeszkadzało, można go łatwo z włosów wyczesać. 

Cena ok 11-13 zł/ 250 ml
POLECAM


Szampon Green Pharmacy. Moja wersja jest przeznaczona do włosów osłabionych i zniszczonych. Złego słowa o tym szamponie powiedzieć nie mogę. Dobrze oczyszcza skórę głowy, nie obciąża włosów, nie podrażnia, pieni się również dobrze. Jedynie zapach może trochę przeszkadzać , ale myślę, że to kwestia przyzwyczajenia.

Cena  ok 7,50 zł/ 350 ml
POLECAM



Olejek pod prysznic Isana o zapachu mango gruszka. Powiedziałabym, że to po prostu żel bo moim zdaniem właściwości olejku on nie ma. Zapach żelu jest niesamowity, jeśli lubicie owocowe zapachy żeli pod prysznic to koniecznie wypróbujcie chociażby dla samego zapachu. Ogólnie produkt jest godny polecenia, szczególnie w takim przedziale cenowym. Świetnie odświeża skórę i dobrze się pieni :)

Cena ok 4zł/ 300 ml
POLECAM

Antyperspirant Rexona clear aqua. Jest dobry! Nie plami ubrań, dobrze chroni (choć w ekstremalnym sytuacjach być może by się nie sprawdził), ma piękny zapach, jest wydajny, wygodna aplikacja (ja jestem zwolenniczka atyperspirantów w sprayu)

Cena  ok 12zł/ 150 ml
POLECAM

Nie wiem jak to się stało ale udało mi się zużyć nawet dwa podkłady

Rimmel Wake Me Up. Kupiłam go zachęcona wieloma recenzjami ii... uważam, że produkt jest na prawde dobry! Ale nie dla mnie.. nie sprawdzi się on na pewno u osób mających skórę tłustą i taką jak ja- mieszaną która świeci sie w strefie T. Krycie ma dobre, rozświetla buzię (zawiera takie małe drobinki, które np na ręce są widoczne ale na buzi ich nie widać), wygląda bardzo świeżo na twarzy ale niestety bardzo się po nim świeciłam, dlatego mieszałam do z Revlon Color Stay ale jeśli macie cerę suchą lub normalną to Wam go polecam. Zawiera SPF 15.
Mój nr to 100 Ivory

Cena ok 39zł/ 30 ml
POLECAM


Revlon Color Stay. Ja mam do cery tłustej i mieszanej. I jestem z niego bardzo zadowolona. Bardzo dobrze radzi z kryciem niedoskonałości, jednakże trzeba trochę uważać bo nałożony zbyt grubo na twarz tworzy maskę. Twarz jest po nim zmatowiona, utrzymuje się bardzo długo. Jedyny minus to niewygodne opakowanie bez pompki! Ale do tego juz się przyzwyczaiłam. Zawiera SPF 6.
Mój kolor to 180 Sand Beige na lato okazał sie dobry a na zimę zaopatrzyłam się już w 150 Buff :)

Cena ok 50 zł / 30 ml
POLECAM


Marion pielęgnacyjna maska parafinowa do stóp. Nie będę już o niej pisać , bo był oddzielny post. Recenzję znajdziecie TUTAJ,

Cena ok 2zł
POLECAM

Zmywacz do paznokci Isana. Kiedyś go lubiłam i używałam jednak teraz nie wiem co sie dzieje ale bardzo wysusza skórki i paznokcie. Wiem, że wiele z Was go lubi ale ja już przestałam. Wacik nasączony tym zmywaczem tarł o paznokcie wydając niemiłosierny dźwięk i paznokcie i skórki były później przesuszone. Zdecydowanie bardziej polecam zmywacz z Natury Sensique bez acetonu :) 

Cena ok 3zł/ 125 ml
NIE POLECAM


Jak widzicie większość z kosmetyków które używam to moje ulubieńce, które się u mnie bardzo dobrze sprawdzają. A jak już coś znam i wiem, że jest dobre to wracam do tego :)

A Wy używałyście coś z tego?! Czekam na Wasze opinie.

BUZIAKI