czwartek, 13 września 2012

Outfits of Lanzarote

Cześć Kochane

Dzisiaj ostatni z obiecanych postów dotyczących Lanzarote, czyli stroje dnia. Postanowiłam nie zamęczać Was w osobnych postach dlatego zrobię taki mix. I tak lato się nam chyba już kończy więc nie na miejscu jest wstawianie letnich stylizacji... ;-)

Stroje proste, ale żadnych dodatków zbędnych ;) fryzury również proste, dominował koczek, warkoczyki
, bardzo rzadko rozpuszczone włosy :)

 



Sukienka- zwykły sklep, ale jest bardzo fajna na wakacje:)
okulary- sklepik w Lanzarote




koszula- New Yorker
szorty- Stradivarius
pasek- Stradivarius
okulary- sklepik w Lanzarote


sukienka- Orsay
zegarek- Apart
okulary- Rahel
gumka we włosach z kokardką- H&M



Spódnica- Bershka
bluzka- Stradivarius
zegarek- Apart
buty- Ryłko

Strój- Cubus
japonki- Havaianas

Na dziś tyle,
jutro lecimy do Londynu. Tak więc czekajcie na nowe posty z świeżą dostawą nowości!!!:D

Do zobaczenia wkrótce!:)

wtorek, 11 września 2012

Shopping on Lanzarote!

Hej Kochane!:)

Drugi i przed ostatni post z cyklu moje wakacje:P Tym razem pokażę Wam co zakupiłam na wyspie. Tak jak pisałam wczoraj nie ma tego dużo. Raczej nie odczuwałam potrzeby kupowania tony rzeczy, tym bardziej że w większość potrzebnych rzeczy zaopatrzę się w Londynie już za kilka dni. Tak więc na Lanzarote kupiłam przede wszystkim kosmetyki, ale zobaczcie same!:)

Zacznę od lakierów do paznokci 

SinFul Colors Profesional 15 ml 2,99 euro/ sztuka


 tu kolor 384  Mindy  (ten drugi pokazany będzie na zdjęciu z pierścionkiem:)

Marie LLUY trochę ponad 3 euro / sztuka 
te dwa po lewej są dla mamy i siostry, ja sobie chyba zostawię ten brązowy

Essence Top Cout (nie pamiętam już ceny)
 
Pierścionek z lawy wulkanicznej 5 euro (w zeszłym roku na Teneryfie kupiłam bransoletkę z lawy)
 i tu możecie zobaczyć ten drugi kolor lakieru 362 Pink Lady - bardzo delikatny

Teraz to co kocham najbardziej, czyli ALOES, ktorego na Kanarach jest pełno!!!!!!

żele pod prysznic (nie pamiętam ceny) :D

Kremy do twarzy i ciała 3 euro/szt Nie martwcie się, nie wszystkie dla mnie:P Ja mam jeszcze jeden który kupiłam rok temu, te kupiłam znajomym :P
Pisałam o nim więcej TUTAJ

I na koniec sól do kąpieli, którą kupiłam na lotnisku w Lanzarote tuż przed odlotem do kraju :) 

Niestety musiałam jeszcze kupić sobie nowe okulary przeciwsłoneczne, ponieważ mi się popsuły. 
I w tym miejscu musze poruszyc pewną kwestię!


Powyższe okulary pochodzą ze sklepu internetowego Rahel.pl. Oczywiście nie wydałam na nie fortuny, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że to moja druga para tych okularów i obydwie popsuły się w ten sam sposób! To już dla mnie lekka przesada. Jedne kupiłam jakiś czas temu, używałam ich niecałe 2 tyg i pewnego dnia zatrzymałam się na stacji benzynowej, wyszłam z auta a okulary zostawiłam w samochodzie, wracam zakładam okulary a tam kuku... wyleciało szkiełko i oprawka pęknięta (zupełnie jak na zdjęciu wyżej). Pomyślałam, że mam pecha a że okulary mi się podobają to mówie sobie "raz kozie śmierć" zamówiłam
jeszcze jedne z tego samego sklepu! Pojechałam na wczasy, siedzę w restrauracji okulary leżą przy mnie, nic się z nimi nie dzieje. Wychodzę, zakładam okulary i kuku... szkiełko na ziemi, oprawka pęknięta. Obciach na maksa!:P I dlatego mówię to oficjalnie NIGDY więcej zakupów w tym sklepie!!
Poleciałam do sklepu na Lanzarote i kupiłam podobne.


Mhmmmmmmmm, i to na tyle!:)

Miłego wieczoru ;)

poniedziałek, 10 września 2012

I Love Lanzarote!!!!

Cześć Kochane!

Jestem! Mam taki nawał w głowie, że nie wiem od czego zacząć, żeby nic nie pominąć. Na dziś przygotowałam kilka zdjęć z mojego urlopu. Zaplanowałam jeszcze dwa posty na temat tej wyprawy mianowicie kilka wybranych outfitów oraz zakupy z Lanzoroty, których nie ma zbyt dużo.

Wyspy Kanaryjskie to moja wielka miłość. Zamierzam odwiedzić w niedalekiej przyszłości jeszcze pozostałe dwie wyspy! Kocham ten klimat, ich gościnność, podejście do świata!

Polecam każdemu kto nie lubi przesadnych upałów. Tam temperatura waha się w granicach 30 stopni  we wrześniu i wieje bardzo przyjemny wiatr!!!



sukienka - Orsay
okulary- Rahel (będzie o nich osobny post, ponieważ druga para okularów z tego sklepu popsuła się w ten sam sposób!!)




 taki strój dominował na wakacjach czyli luz i wygoda:)
bokserka- Atmosphere (sh)
szorty- Stradivarius

A na koniec dwa zdjęcia z moim bąbelkiem :)


Na dziś tyle z Lanzarote;)

Wczoraj wybraliśmy się z mężem do kina, wybraliśmy film "Nietykalni". Miał zdecydowanie wysokie oceny oraz trafił na trzecie miejsce wśród najlepszych filmów świata.

Ja nie lubię francuskich filmów, ale postanowiłam dać mu szansę! I co się okazało?! Film jest genialny. Naprawdę godny polecenia. Jest to komedia-dramat ale mnie napełnił takim pozytywnym nastrojem, tyle optymizmu wniósł do mojego życia! Jeśli wybieracie się w najbliższym czasie do kina weźcie pod uwagę ten film :)

W Cinema City w Poznaniu jeszcze graja:)

 

Buziaki :*

środa, 29 sierpnia 2012

Projekt Denko- miesiąc sierpień


Z denkiem przybywam do Was już teraz.. są to moje zużycia z sierpnia. Za kilka dni wylatuję na zasłużony urlop i nie będę pisać postów przynajmniej do 9 września. 

Już w piątek jedziemy do Wrocławia, przenocujemy u mojej rodzinki, bo tak się składa, że wylot mamy w sobotę o godzinie 10 właśnie z Wrocławia:)

Ostrzegam, że jest to długi post i dla niektórych może okazać się nudny, ale mimo wszystko zapraszam do lektury :)

Przechodzę do zużyć :)

Na pierwszy rzut idzie demakijaż


Bioderma Sensibio H2O
Płyn o właściwościach łagodzących do mycia i demakijażu twarzy. Jest to próbka, która dostępna była w czerwcowym Shiny Box'ie.
Trochę mało go było, żeby wyrobić sobie jakieś solidne zdanie na jego temat (kilka osób prosiło abym porównała obydwie biodermy, chyba tego nie zrobię w osobnej notce bo nie czuje się na sile, ale napiszę Wam tu krótko o nich)
Przede wszystkim dobrze oczyszcza, poradził sobie z wodoodpornym makijażem. Odświeża skórę, nie podrażnił mnie. Praktycznie zero zapachu. Mi oczywiście ta buteleczka starczyła na kilka użyć ale czytałam opinie innych dziewczyn, które chwalą ją za wydajność.
Minusem dla mnie jest wysoka cena! Ja wolę znaleźć tańsze zamienniki.

Cena ok. 40zł / 250ml; ok. 60zł / 500ml

Czy go jeszcze kupię? Trudno mi powiedzieć, być może kiedyś się skuszę.

Bioderma Hydrabio H2O
Przywraca skórze naturalną zdolność nawilżania: kompleks Aquagenium, który usprawnia krążenie wody w naskórku i pomaga zatrzymać wodę w powierzchniowych warstwach skóry.
Był on dostępny w sierpniowym Shiny Box
Reszta praktycznie jak wyżej w poprzedniej Biodermie. Ja nie zauważyłam między nimi różnicy, być może dlatego, że nie zużyłam pewłnowymiarowych produktów. Jednak takie próbki płynu to dla mnie za malo, żeby wyrobić sobie porządną opinię.
Też dobrze radzi sobie z usuwaniem makijażu, nawet z wodoodpornym. Nie podrażnił mnie, ma neutralny zapach.
Minusem też jest dla mnie cena, ale zapewne jest jej wart.

Cena 43zł / 200ml

Obydwa są bezzapachowe, za co plus!

Czy go jeszcze kupię? Trudno mi powiedzieć, być może kiedyś się skuszę. 

Loreal Dermo Expertise
Jest to buteleczka o pojemności 50 ml, która dostałam jako gratis w drogerii Natura kupując maskarę Loreal. 
Dobrze poradził sobie z makijażem, nawet z wodoodpornym eyelinerem. Jest bardzo delikatny, nie podrażnił mnie, ponadto ma delikatny, przyjemny zapach, który nie drażni.
Moim zdaniem jest wydajny.

Nie mam pojęcia ile on kosztuje, ale jak mi się skończy płyn, którego teraz używam to wybiorę się do drogerii i chyba zaopatrzę się w ten z Loreala.

Czy go jeszcze kupię? Zdecydowanie tak


Pielęgnacja twarzy


Lirene peeling drobnoziarnisty.
Co zauważyłam? Oczyszcza pory, po stosowaniu tego peelingu skóra jest gładka, nie podrażnił mnie. Peeling dość dobrze ściera. Dużym plusem jest niska cena, wydaje mi się, że jest on przeciętny. Mnie niczym szczególnym nie urzekł ale jest OK! Ja wolę peeling z Sorayi. 
Ma on zapach, niby delikatny ale mnie osobiście on trochę przeszkadza. Jest mało wydajny ale ja się cieszyłam, że już mi się kończy :)

Cena to ok 16 zł za 75 ml

Czy go jeszcze kupię? Raczej nie (być może wypróbuję peeling Lirene ale ten różowy!:)


AA Help, krem półtłusty.
Używałam go przeważnie zimą, kiedy moja skóra była zaczerwieniona i podrażniona. Sprawował się dobrze. Na plus-nawilża, natłuszcza, łagodzi podrażnienia, zmniejsza zaczerwienienia, nie zauważyłam,żeby zatykał pory.  Minusów nie zauważyłam. U mnie się sprawdził.

Cena 14 zł/ 50 ml

Czy go jeszcze kupię? Tak. Na pewno na zimę



Maseczka Ziaja, oczyszczająca

Bardzo fajna maseczka. Nie podrażnia i nie powoduje żadnych reakcji (przynajmniej u mnie, a ja mam skórę normalną). Co do oczyszczania to jakiś nadzwyczajnych efektów nie zauważyłam. Skóra jest po niej elastyczna i gładka. Ma bardzo przyjemny zapach. Taka mała saszetka wystarczyła mi na dwie aplikację.

Cena 1,90zł / 7 ml

Czy ją jeszcze kupię? TAK


Soraya, maseczka drożdżowa. Care & Control
Spróbowałam po namowie koleżanki. Jest to maseczka silnie oczyszczająca.
Można ją zakupić w dwu-paku :) mi została tylko jedna. czyli 7,5 ml. jest dość tłusta i gęsta, dość trudno się zmywa. 
Po pierwsze ma bardzo nieprzyjemny zapach, na prawdę. Nie lubię zapachu drożdży!!Ponadto nie usuwa na pewno zaskórników i moim zdaniem nie zwęża porów. Ale za to, nie jest za droga,  nie podrażnia, skóra jest przyjemna w dotyku, gładka

Cena 3 zł / 2x7,5 ml

Czy ją jeszcze kupię? Raczej nie


Pielęgnacja włosów

Dove spray termoochronny
Pisałam już o nim nieraz! Jest to mój ulubieniec. W poprzednim poście pokazałam Wam nowy spray do prostowania włosów i teraz bardzo żałuję, że nie kupiłam mojego sprawdzonego DOVE!!
Po pierwsze pięknie pachnie, po drugie zauważyłam poprawę kondycji moich włosów przy stosowaniu sprayu a włosy prostuje praktycznie codziennie, do tego męczę je suszarką.. Po użyciu sprayu włosy łatwiej się prostują i układają. No ja jestem nim zauroczona :)

Cena to ok 16-18 zł za 150 ml

Czy go jeszcze kupię? TAK!!

Hegron, mocny żel
  Ja raczej nie używam żadnych lakierów, żeli ani tym podobnych. Jedyne co można znaleźć w mojej szafie to ten żel z Hegrona. Używam go sporadycznie, kiedy kręcę włosy lokówką dla utrwalenia efektu.
Żel jest na prawdę mocny! Niestety trochę skleja włosy. Utrwala nawet bardzo wymyślne fryzury a właśnie taki efekt czasem chcę osiągnąć stosując go. 

Cena to ok 15 zł

Czy go jeszcze kupię? TAK

Joanna, maska wygładzająca 
Jest to maska z jedwabiem. Oczywiście osoby, które są ze mną od dłuższego czasu wiedzą, że to mój ulubieniec. Powtórzę się.. Kupiłam ją zimą ponieważ moje włosy strasznie się elektryzowały i ku mojemu zdziwieniu strasznie mi pomogła. Podbiła moje serce i została ze mną do dziś. Nie wiem, które to już moje opakowanie!!
Po pierwsze pięknie pachnie, włosy po jej stosowaniu są gładkie, miękkie i odżywione. Moje włosy się przetłuszczają bardzo szybko, stosując tą maskę nie zauważyłam, aby obciążała moje włosy. Przetłuszczają się one tak samo szybko jak bez jej stosowania! Jest wydajna i bardzo tania!!

Cena ok 8 zł

Czy ją jeszcze kupię? ZDECYDOWANIE TAK!! I polecam Wam ją z czystym sumieniem:)

Pielęgnacja ciała


Taki oto zestaw BODY CLUB
Dostałam to w prezencie, scrub i masło już wykorzystałam, został mi jeszcze żel pod prysznic. Były również dwie kule do kąpieli których już nie mam a nie zrobiłam zdjęć, ale były bardzo fajne! Z ogólnych informacji to powiem tylko tyle, że mają nieziemski zapach!! Żałujcie, że tego nie czujecie! 
Scurb, oprócz pięknego zapachu to dla mnie nic specjalnego. Bardzo mało wydajny, słabo ściera.

Masło, też tylko chyba pięknie pachnie:) ma konsystencje gumy, bardzo słabo się je aplikuje na ciało. Oczywiście mało wydajne. 

Cena takiego zestawu (peeling, masło, żel pod prysznic i dwie kule do kąpieli) to ok 40 zł

Czy go jeszcze kupię? Nie



Hugo Boss Orange
Mój ulubieniec. Na prawdę pachnie przepięknie!! Jest mi przykro, że mi się skończył.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: świeże jabłko
nuta głowy: nuty białych kwiatów, kwiat pomarańczy
nuta bazy: sandałowiec, drzewo oliwkowe, wanilia

Wg mnie to zapach idealny na lato. Jeśli chodzi o trwałość to bez rewelacji. Na ubraniach jako tako się utrzymuje, na ciele szybko wietrzeje. Ale ja i tak uwielbiam ten zapach. Mam jeszcze balsam do ciała w tym zapachu!

Cena 245zł / 50ml

Czy go jeszcze kupię? NA PEWNO TAK, chociaż bardziej liczę na to, że dostanę go w prezencie:P

Ok i na koniec maskary



Oriflame Beauty Wonder Lash
Jeśli ktoś pamięta kilka miesięcy temu opisywałam ten produkt i byłam bardzo niezadowolona z niego. Tyle, ze wtedy miałam tą maskarę brązową. Ta jest w kolorze czarnym. I powiem Wam, że ta czarna w miarę spełniła moje oczekiwania.

Szczoteczka bardzo fajna, dobrze rozprowadza tusz, nie zostawiała grudek. Trwałość na rzęsach jednak mnie nie przekonała pod koniec kruszył się. I szybko wysycha. Używalam go dwa miesiące i mi po prostu wysechł.

Cena: w promocji kupiłam go za ok 15 zł

Czy go jeszcze kupię? NIE


Rimmel Sexy Curves
To jeden z moich ulubieńców jeśli chodzi o maskary. Jest to moja trzecia lub czwarta taka maskara. I jestem z niej zadowolona. Ma bardzo fajną szczoteczkę, która bardzo dobrze rozprowadza tusz, nie skleja rzęs. Po całym dniu nie osypywała mi się. Ogólnie nie będę się tu za dużo rozpisywać bo ja tą maskarę kocham i szczerze polecam.

Cena 27zł / 8ml (choć ja zawsze kupuję go w promocji za ok 23 zł)

Czy go jeszcze kupię? TAK



Dobrze mam nadzieję, że nie zanudziłam Was na śmierć i jakieś informacje okażą się dla Was przydatne!!:) Jak macie jakieś pytania to piszcie.

I tym oto długim postem zostawiam Was na jakiś czas:(

Później wrócę i zapewne pojawi się trochę zdjęć z mojego urlopu, po czym znów Was zostawię bo lecę do Londynu.. Wrzesień to dla mnie znów dobry i interesujący miesiąc;-)

BUZIAKI !!!!!! <3

A wszystkim tym, którzy w poniedziałek rozpoczynają rok szkolny życzę powodzenia i wytrwałości i oby minął Wam on tak szybko jak wakacje!!!